Mindfulness a teologia

Trzeba zaznaczyć, że pomimo występowania na gruncie chrześcijańskim niepewnego statusu pojęcia mindfulness podejmuje się pewne próby dostosowania oraz adaptacji modelu mindfulness do praktyki chrześcijańskiej. Ostatnie lata pokazują, że pojawiają się tacy badacze i praktycy uważności (Symington, Symington, 2012; Tan, 2011), którzy twierdzą, że podstawowe zasady leżące u podstaw modelu mindfulness są nie tylko kompatybilne z chrześcijaństwem, ale mogą wręcz poprawić rozwój duchowy chrześcijanina oraz wzmocnić oparte o wartości biblijne zachowania. Niektórzy badacze stawiają tezę, że możliwa jest adaptacja stosowanej obecnie praktyki mindfulness do tradycji chrześcijańskiej.

Metoda Dwu Ekranów

Metoda Dwu Ekranów oparta jest o 8-tygodniowy program Jon Kabat-Zinna MBSR z tą innowacją, że wymaga stosowania 2 aspektów koncentracji podczas medytacji oddechem: obserwacja wewnętrznych doświadczeń (podobnie jak w monistycznym buddyzmie) oraz otwartość na kochającą obecność Boga (specyfika religii personalistycznych) (Symington, Symington, 2012).

Metoda ta obrazowo porównywana jest do system domowym kina z dwoma ekranami, gdzie jeden ekran mieści się na przedniej ścianie a drugi na bocznej (Symington, Symington, 2012). Na przedni ekran rzucane są życiodajne myśli i uczucia związane z chwilą tu-i-teraz oraz inne obrazy dotyczące tego, co przynosi nam sens i cel w życiu. Na boczny ekran rzucane są obrazy wynikające z różnych lęków (przeszłość) a dotyczące zagrożeń (niszczące i groźne myśli i uczucia dotyczące przyszłości). Aby żyć życie radości, pokoju i wolności osoba powinna skupiać się na przednim ekranie. Jednak kiedy boczny ekran jest aktywowany osoba jest skuszona, aby odwrócić się od ekranu przedniego i oglądać to, co znajduje się poza przednim ekranem. Jeśli osoba ogląda zbyt długi czas to, co dzieje się na bocznym ekranie a nawet czuje się zespolona z nim ma poważne trudności z obracaniem z powrotem do przedniego ekranu.

Proponowany model chrześcijańskiego mindfulness pomaga klientom-pacjentom wytworzyć idealną relację z bocznym ekranem oraz dostarcza narzędzi, aby pozostawać w połączeniu z przednim ekranem. Klienci są zachęceni, by przyjąć (nie walczyć) obrazy rzucane na boczny ekran, takie jak niepokojące myśli i uczucia oraz uczą się, jak zatrzymać swój umysł na obecnym momencie i pozostawać zaangażowanymi w rozpoznawanie znaczących obrazów na przednim ekranie.

Obraz Piotra usiłującego iść na wodzie (Mt 14) ilustruje doskonale potrzebę stosowanie mindfulness w życiu i znaczenie skupianie na przednim ekranie. Skupiony na Jezusie (przedni ekran) i poruszony głęboką wiarę Piotr stąpa odważnie po wodzie. Jednakże wewnętrzny obraz burzy (boczny ekran) napełnia powoli Piotra niepokojącymi myślami i odczuciami. Jego zalęknione oczy odwracają się od Jezusa i Piotr zaczyna się oglądać groźne obrazy na bocznym ekranie („zobaczył” wiatr i został opanowany przez strach). Obecność samego strachu nie przeszkadzają w spacerze Piotra do Jezusa (uczucia strachu były nieuniknione), ale problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy Piotr skupia się na strachu. Ponieważ jego oczy skupiły się na bocznym ekranie, poczucie strachu wzmogło się a jego skupienie na Chrystusie chwilowo zostało utracone.

Trzeba przyznać, że całkowicie naturalną tendencją jest koncentrowanie się na potencjalnie groźnych niebezpieczeństwach, którą dzielimy z gadami i płazami, a która ratuje nas od różnego rodzaju opresji (ewolucyjnie wykształtowana zasada walcz-uciekaj albo czasami zastygnij w bezruchu). Naturalną także reakcją było patrzenie Piotra na fale, kiedy Chrystus mówi: „Nie lękaj się … tylko patrz na mnie”. Jednak przez praktykowanie uważności, akceptacji i wewnętrznej obserwacji (trzy filary chrześcijańskiego modelu mindfulness) osoby stają się mniej kontrolowane przez boczny ekran (lęki, obawy, strach, przerażenia) a bardziej skupiają się na przednim ekranie (znaczenie, cel i wartości). Wraz ze wzrostem umiejętności mindfulness, osoby stają się coraz bardziej dostępne i bardziej obecne dla innych i wobec Boga.

Trzy filary chrześcijańskiej mindfulness

Proponowany chrześcijański model mindfulness opiera o trzy podstawowe filary, którymi są: Świadoma Obecność, Akceptacja i Wewnętrzna Obserwacja (Symington, Symington, 2012).

Świadoma Obecność

Najważniejszą cechą praktykowanej mindfulness jest – jak sama nazwa wskazuje – uważność, czyli pełna czujności i wrażliwości świadomość tego, co dzieje się tu-i-teraz (moment-by-moment). Generalnie ludzie z dnia na dzień pędzą życie będąc umysłowo nieobecni (ciało jest w danym miejscu przestrzeni, ale umysł zupełnie gdzie indziej). Aktywność umysłowa zaangażowana jest bez chwili przerwy w przewidywanie tego, co w przyszłości może nastąpić (marzeniu o lepszej przyszłości) albo „przeżuwania” nieprzyjemnych zdarzeń z przeszłości (ruminacje). Na skutek angażowania się podmiotu w taką zatruwającą emocjonalnie aktywność człowiek nie jest w stanie otworzyć się na autentyczny odbiór rzeczywistości (intensywne procesy refleksyjne o intensywnych zabarwieniu emocjonalnym w istotny sposób przeszkadzają w widzeniu świata takim, jaki naprawdę jest).

Podczas badań przy wykorzystaniu różnych metod neuroobrazowania neurobiolodzy zidentyfikowali dwa odmienne wzorce aktywności neuronalnej mózgu, które odpowiadają za dwie różne formy doświadczania i odbioru rzeczywistości: skupienie narracyjne i skupienie doświadczeniowe (narrative focus and experiential focus – por. Farb, i in., 2007). Pierwszy wzorzec aktywności neuronalnej mózgu odpowiada za jedno-barwny odbiór rzeczywistości tzw. samo-odnoszące się skupienie (self-referencing focus). Inni badacze (Hasenkamp, i in., 2012) taki stan mózgu określają jako „obwód stanu spoczynkowego” (default mode network – DMN), „zadaniowo-negatywny obwód” (task-negative network – TNN) lub „wędrujący umysł” (mind wandering – MW). Wprawdzie narracyjne skupienie jest podstawowym elementem ludzkiego funkcjonowania (np. poczucia tożsamości), ale stosowane nieelastycznie przeszkadza w optymalnym rozwoju podmiotu. Kiedy człowiek wyłącza się z obserwacji tego, co dzieje się tu-i-teraz, to skupia się bardziej na „opowiadaniu własnych historii” (dlaczego nie potrafię się skupić, jakoś zawsze byłem nieudany, jutro na pewno będzie lepiej, ale dziś mam nędzny nastrój), niż faktycznym odbiorze rzeczywistości. Taka narracyjna aktywność oddziela podmiot od realności (np. lękająca się osoba tkwi w pętli myśli, uczucia i reakcji fizjologicznych, które nabierają na intensywności i wzmacniają negatywny nastrój).

Z kolei odmienne – w stosunku do skupienia narracyjnego – wzorce aktywności neuronalnej mózgu charakteryzujące skupienie doświadczeniowe przerywają negatywne myśli ruminacyjne i przetwarzają je w niewybiórcze stany koncentracyjne. Liczne badania dowodzą, że może być ono aktywowane i wzmacniane poprzez systematyczne praktykowanie mindfulness (Farb, i in., 2007). Medytacja Mindfulness koncentrując skupienie podmiotu na tym, co się dzieje tu-i-teraz odrywa podmiot od uprzedzeń i otwiera na bogactwo doświadczeniowe (pełny ogląd rzeczywistości, żywość postrzeżeń, odkrywcza nowość, itd.).

Akceptacja

Akceptacja odgrywa kluczową rolę niektórych terapiach opartych o mindfulness (Acceptance Cognitive and Commitment Therapy – ACT), które bazują na osiągnieciach psychologii analitycznej, behawioralnej i poznawczej a określanych jako „trzecia fala” behawioryzmu (Hayes i in., 2006). „Trzecia fala” oparta jest o zasadę pomniejszania znaczenia wewnętrznego doświadczenia (z ang. deemphasizes) i polega na nieopieraniu się oraz akceptowaniu niechcianych myśli i uczuć (Forsyth, Eifert, 2007). Wielokrotnie dowiedziono bowiem, że ludzie bardziej cierpią nie z powodu samych symptomów lękowych czy depresyjnych, co raczej na skutek swojej wewnętrznej walki, którą toczą przeciw tym objawom (Luoma, i in., 2007). Jedynie przez radykalnie przyjęcie całości wewnętrznego doświadczenia możliwe staje się radzenie sobie z cierpieniem i problemami (podejmowane próby ucieczek od doznań fizjologicznych, zastygania wobec doznawanych nieprzyjemnych przeżyć oraz walki z objawami jedynie pogłębiają wewnętrzny ból podmiotu i nawarstwiają się nowe obszary cierpienia).

Akceptacja oznacza wrażliwe i otwarte przyjmowanie doznań, myśli i uczuć, takimi jakie są tj. bez autocenzury, uprzedzeń, autokrytycyzmu, osądzania, itd. Nie znaczy, że osoba dostrzega tylko takie myśli albo uczucia, które są miłe. Raczej uczy się, jak je wszystkie zauważyć, przyjąć i pozwolić im odejść (zarówno te pozytywne, jak i negatywne).

Wewnętrzna Obserwacja

Trzeci filar mindfulness oznacza zdolność podmiotowego ja do częściowego oddzielenia się od wewnętrznych myśli, uczuć i doznań fizjologicznych. Podczas treningów mindfulness osoby uczone, aby obierać uczucia jako uczucia a nie być samym uczuciem  (jest istotna różnica pomiędzy „mam uczucie niepokoju” a „Jestem zaniepokojony”). Wewnętrzne uczucie ujawniają podmiotowi, że coś jest poza jego kontrolą i tylko reprezentują tylko część doświadczenia osoby. Psychologicznym procesem, który stoi u podłoża tych zjawisk jest reaktywność, przez którą pobudzone są wewnętrzne uczucia (podwyższona reaktywność powoduje istotny wzrost nasilenia negatywnej emocjonalności oraz skutkuje utratą energii na zarządzanie zjawiskami, które są poza jej kontrolą). Przez akceptację wszystkich doznań, emocji i myśli osoba powiększa swoją zdolność tolerancji emocjonalnych stanów.

Unikalność i kompatybilność chrześcijańskiego modelu mindfulness

Wydaje się, że są cztery główne przyczyny, dla których proponowany model mindfulness jest unikalny i wyraźnie koresponduje z chrześcijańskimi podstawami wiary. Pierwsza dotyczy konieczności zastosowania zasady akceptacji w chrześcijańskim kontekście (Tan, 2011). Stosowanie zasady wewnętrznej akceptacji nosi znamiona duchowego poddania się Bogu, gdzie ruminacyjne myśli i negatywne uczucia z bocznego ekranu kierowane są w stronę miłosiernego Boga.

Po drugie, w proponowanym modelu wykorzystuje się wartości na dwóch poziomach. Na pierwszym poziomie, podobnie jak w ACT klienci zachęcani są do odkrywania wartości, które ich istotnie motywują. Na drugim poziomie, odmiennie w stosunku do świeckich adaptacji mindfulness, medytujące osoby odwołują się do źródeł biblijnych i odkrywają na nowe bogactwo wartości religijnych, a nie opierają się tylko na relatywistycznych czy humanistycznych zasadach.

Po trzecie, stworzona Metoda Dwu Ekranów pomaga ludziom budować ich wewnętrzne światy w taki sposób, aby odkryć całe bogactwo doświadczenia nie uciekając ani od autentycznych wartości humanistycznych i chrześcijańskich (przedni ekran) równocześnie nie odwracając głowy od nieszczęść i bólu dotykających całe stworzenie a nie tylko mnie osobiście (boczny ekran).

I w końcu, stosowane w chrześcijańskim modelu techniki mindfulness są zgodne z chrześcijaństwem i zdecydowanie zakorzeniają się w chrześcijańskiej tradycji kontemplacyjnej w dwóch wymiarach: otwartość na obecność Boga („Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną. Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana, dzieła zdumiewające, których dokonuje na ziemi” – Ps. 46: 8-9) i docenianie świętości aktualnej chwili na wzór dzieci („Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim” – Mt 18: 3-4).